Historyczny moment dla polskiego trailu stał się faktem. Pieniny Ultra Trail, jeden z największych festiwali biegowych w kraju, dołącza do globalnego cyklu i zmienia nazwę na „Pieniny by UTMB”. O kulisach tej przełomowej umowy, trudnych negocjacjach oraz prawdziwych powodach oddania marki opowiada dyrektor zawodów, Kuba Wolski.

Co formalnie wydarzyło się z Pieniny Ultra Trail? Wy to sprzedaliście, wynajęliście, czy wyleasingowaliście?

Kuba Wolski: Już nie ma Pieniny Ultra Trail. Teraz będzie Pieniny by UTMB. […] My będziemy sprawować pieczę nad tym brandem, czyli my będziemy go rozwijać, natomiast już nie my będziemy jego właścicielem. […] Nie jest to licencja, tylko jakby przekazujemy, czy sprzedajemy brand, a jesteśmy w tej chwili zatrudnieni jako podwykonawcy do realizacji eventu i jego dalszego rozwoju.

Zmęczenie materiału, chęć rozwoju czy kasa – co było największą motywacją do zmiany?

Kuba Wolski: Myślę, że przejście pod brand UTMB jest trochę taką ucieczką przed wypaleniem. […] Moglibyśmy dojść po prostu do takiej ściany, że w pewnym momencie już nie chcielibyśmy w ogóle tego robić […] Możliwe, że dotarliśmy też do pewnego sufitu naszego budżetu. Żeby cokolwiek zmieniło się pozytywnie i żebyśmy my mogli jakoś rozwijać się dalej, wydaje mi się, że musielibyśmy się zacząć angażować po prostu w politykę.

Jak przebiegały same negocjacje z nowym partnerem?

Kuba Wolski: Początkowo ustaliliśmy warunki i na 90% byłem pewien, że do tego dojdzie. Gdy jednak zobaczyłem pierwszą umowę przygotowaną przez kancelarię z Warszawy, bo musiała być umowa dostosowana do prawa polskiego, no to mówię: chyba nie, to chyba się jednak nie dogadamy.

Cała rozmowa, w której Kuba Wolski zdradza szczegóły dotyczące podwyżek cen pakietów, losów Mistrzostw Polski oraz zmian organizacyjnych dla samych uczestników, będzie dostępna na naszym kanale YouTube jutro (środa) o 10:00.