Cześć, z tej strony Kuba Pawlak.
Jeśli śledzicie profile społecznościowe PZLA lub czytacie portale biegowe, pewnie mignęła Wam ostatnio informacja o niedawno zakończonych Mistrzostwach Świata w biegu 48-godzinnym we włoskim Cinisello Balsamo. Zdobyliśmy tam jako reprezentacja aż 4 z 6 możliwych miejsc na podium.
Zanim przejdę dalej, chcę postawić sprawę jasno: czapki z głów przed naszymi reprezentantami. To, co robią ze swoimi organizmami, ile wkładają w to pracy i wylanego potu, budzi mój ogromny, ludzki szacunek. Zwycięstwo to zwycięstwo i bardzo się cieszę z ich sukcesu. Nie mam zamiaru w żaden sposób dyskredytować ich wysiłku i zaangażowania.
Ale…
Worek bez dna o nazwie „bieganie”
Od lat widzę w naszym środowisku ogromny problem komunikacyjny. Bieganie to potężny worek, do którego wrzucamy wszystko: sprint na 100 metrów, maraton uliczny, biegi górskie, backyard ultra i właśnie biegi 48-godzinne. Kiedy przeciętny odbiorca, który nie siedzi w tabelach wyników, słyszy hasło „Mistrzostwa Świata”, zakłada, że poziom trudności, selekcji i gęstości stawki jest wszędzie zbliżony.
Otóż nie jest. I warto o tym edukować.
Zdaję sobie sprawę, że wchodzę właśnie na pole minowe. W dzisiejszych czasach każda próba nałożenia szerszego kontekstu na czyjś sukces łatwo może zostać odebrana jako atak, deprecjonowanie czy wręcz zgorzknienie. Dlaczego więc podejmuję to ryzyko?
Bo z drugiej strony czuję ogromny szacunek do sportowców startujących w najbardziej konkurencyjnych formatach. Zawodników, którzy zostali wyselekcjonowani z milionowej puli talentów z całego świata, trenują z absolutną precyzją, a mimo to rzadko przebijają się do świadomości masowej. Często bywają wręcz niedoceniani, bo przecież „ktoś inny przywiózł złoto z Mistrzostw Świata” w innej, znacznie mniej obsadzonej dyscyplinie.
Żeby nie być gołosłownym, spójrzmy na liczby…
To jest fragment artykułu. Cała treść oraz tocząca się wokół niego dyskusja, dostępne są dla społeczności RACE PACE Mastermind. Jak do nas dołączyć?
Autor

Kuba Pawlak – jestem pasjonatem biegania. Audycję “RACE PACE – podcasty o bieganiu” zapoczątkowałem w 2022 roku chcąc poszerzać swoją wiedzę o sportach wytrzymałościowych.