Jeszcze kilka miesięcy przed startem w Osaka Marathon nazwisko Ethan Shuley było praktycznie nieznane w światowym środowisku biegowym. Jednak wynik 2:07:14 osiągnięty w Osace sprawił, że Amerykanin nagle znalazł się w ścisłej czołówce historycznych tabel, zajmując 7. miejsce na liście all-time USA, a biegowe media na całym świecie zaczęły zastanawiać się nad jego fenomenem. Droga do tego rezultatu była wyjątkowo nietypowa – zarówno jak na standardy amerykańskich biegaczy, jak i na elitarny poziom, który ostatecznie osiągnął.
Nietypowa droga na światowy szczyt
Shuley był solidnym biegaczem już w liceum w Kentucky, jednak jego rozwój sportowy bardzo szybko zahamowały problemy zdrowotne. Po ukończeniu szkoły średniej rozpoczął studia na Brigham Young University (gdzie trenerem jest Ed Eyestone), lecz zanim na dobre rozpoczął karierę akademicką, wyjechał na dwuletnią misję religijną do Ukrainy. W tym czasie praktycznie nie trenował.
Po powrocie do Stanów Zjednoczonych dostał szansę startów w barwach BYU, jednak problemy zdrowotne szybko powróciły. Już po pierwszym starcie sezonu doznał kolejnej kontuzji ścięgna Achillesa i zdecydował się zakończyć bieganie na poziomie NCAA. Na pewien czas sport praktycznie zniknął z jego życia.
Przełom nastąpił kilka lat później. Po ukończeniu studiów Shuley wyjechał do Japonii, gdzie rozpoczął pracę w rządowym programie JET w mieście Kobe. Początkowo bieganie było dla niego jedynie formą rekreacji, a jego zainteresowania skierowały się w stronę biegów trailowych i ultramaratonów. Inspirował się przy tym postaciami takimi jak David Goggins czy Courtney Dauwalter. Jednym z jego pierwszych wyzwań była próba startu w biegu na 100 mil. Shuley zakończył ją po około 60 milach z powodu ogromnego zmęczenia mięśniowego i problemów z nogami.
Paradoksalnie to właśnie ten okres stworzył fundament pod jego późniejszy rozwój. Trening był wtedy oparty głównie na potężnej objętości – często rzędu 130-160 kilometrów tygodniowo. Z czasem zaczął wprowadzać bardziej uporządkowany trening jakościowy i błyskawicznie zauważył progres. W tym okresie po raz pierwszy w życiu złamał 15 minut na 5 km, co było dla niego jasnym sygnałem, że może wrócić do biegania na wysokim poziomie.
Narodziny maratończyka
Pierwszy maraton pobiegł jeszcze w 2021 roku w Provo. Przy bardzo ograniczonym treningu (biegając zaledwie kilka razy w tygodniu), uzyskał świetny czas 2:46. Prawdziwa kariera maratońska zaczęła się jednak dopiero kilka lat później…
To jest fragment artykułu. Cała treść oraz tocząca się wokół niego dyskusja, dostępne są dla społeczności RACE PACE Mastermind. Jeżeli nie posiadasz dostępu, a chciałbyś regularnie czytać materiały o nowościach i trendach ze świata treningu i wymieniać się doświadczeniami, to w tym miejscu dowiesz się jak do nas dołączyć.
Autor

Mikołaj Raczyński – trener biegania, założyciel grupy Passion First oraz prowadzący treningi Speed Squad dla społeczności adidas Runners Warsaw. Specjalizuje się w biegach średniodystansowych i długodystansowych. Jego pasją jest analiza treningów biegaczek i biegaczy z całego świata. Na co dzień amatorsko bawi się w sport i współprowadzi Coffee Run Podcast.