Kilka dni temu media obiegła informacja, że mistrz olimpijski z Tokio – Dawid Tomala oficjalnie zakończył karierę. W tej rozmowie przyznaje jednak wprost, że jego sportowa droga dobiegła końca dużo wcześniej. Decyzja Związku o braku powołania do Paryża była dla niego potężnym „strzałem w pysk”, po którym wyczynowo już się nie pozbierał.
Rozmawiamy szczerze o zakulisowych układach, które potrafią ostatecznie zgasić zapał zawodnika. Dawid zdradza też kulisy propozycji jaką otrzymał ze świata freak fightów. Czego dokładnie od niego wymagano, by mógł wejść do klatki, i jak zaoferowane mu wtedy kwoty mają się do honorarium za zdobycie mistrzostwa olimpijskiego? Odpowiedź na to pytanie daje mocno do myślenia.
Zapraszam na mocny odcinek, w którym pokazujemy prawdziwą rzeczywistość polskiej lekkoatletyki, z dala od blasku fleszy.
