Mistrzostwa Polski zaskoczyły jak wtedy, gdy otwiera się prezent z butami do biegania, które sami kupiliśmy sobie pod choinkę… Sportowo były przewidywalne, ale to nie oznacza, że było nudno. Ja bawiłem się dobrze, mimo że musiałem w niedzielę wstać z kurami i jechać przez Koluszki 😉













































































